Kierowanie przez „naukowców”. Czyli, czyli…

Zanim przejdę do właściwej treści, chciałbym podkreślić, że na pomysł tego filozoficznego (sic!) tekstu, wpadłem nie pamiętam albo w 1996 albo 1997. Czyli na długo przed tym zanim ktokolwiek mówił coś o Martix. Chodzi mi tu oczywiście o film, poniekąd bardzo ciekawy. Wracając do mojego pomysłu (czy jest to mój własny pomysł, czy coś innego … Czytaj dalej