Utopia

Idea miast utopijnych kojarzy nam się z teorią socjalizmu utopijnego, sam zaś termin utopia to nic innego, jak nie liczący się z możliwościami realizacji ideał społeczeństwa szczęśliwego. Jest to zarazem tytuł dzieła Thomasa More’a. Tak jak sztuczne są podziały w historii sztuki, tak i tu nie można ograniczyć się do jakiegoś okresu. Genezy idei miast utopijnych należy szukać już w starożytności. Przez wszystkie wieki myśl ta ożywała wiele razy, bądź jako próba teoretycznego opisu, bądź jako próba realizacji w praktyce. Jednakże istota utopii społecznej jest ściśle związana z epoką nowożytną, czasem rewolucji przemysłowej, XVII – XVIII w.

Bez Platona ani rusz

Pisząc o miastach utopijnych trudno pominąć Platona, sięgnijmy więc do opisanej przezeń stolicy mitycznej Atlantydy. Otóż to miasto – było ideałem nie tylko i pod względem technicznym, ale i pod względem ustroju społecznego, gdzie każdy miał przypisane sobie miejsce. Rzemieślnicy, wojownicy, rolnicy, niewolnicy. Poza tym wzorowy wręcz porządek. Chciałoby się tam pomieszkać. Platon był prekursorem idei miasta idealnego pod każdym względem. Do perfekcji rozwinął idee Hippodamosa z Miletu. Opis miasta, które prawdopodobnie nigdy nie istniało, ułatwiło Platonowi prezentację swoich poglądów społeczno-politycznych. W późniejszym okresie myśli Platona starał się rozwinąć Arystofanes, lecz skupił się głównie na strukturze politycznej platońskiego polis. A miasto idealne to połączenie ustroju społeczno-politycznego z idealnym układem urbanistycznym. Platona można by więc uznać prekursorem nowoczesnej urbanistyki.

Miasta idealne

W okresie Średniowiecza żywe były opowieści z wypraw krzyżowych, a szczególnie relacje z Jeruzalem, miasta dwukrotnie odbudowywanego, będącego jeśli nie pierwszym, to najstarszym funkcjonującym do dziś miejskim feniksem. Opowieści te wywarły silny wpływ na sposób patrzenia na problem zakładania miast. Jako pierwszy powstał pomysł budowli, będącej w istocie miastem na planie ośmioramiennej gwiazdy z placem centralnym i z szesnastoma promieniście rozchodzącymi się ulicami. Dzieło to autorstwa florentczyka Antonia Averlino (pseudonim Filarete) nie zostało zrealizowane, ale wpłynęło na ideę planowania i budowy miast gwiaździstych, będącej wyłącznie dla renesansu właściwą.

Widać tu wyraźnie sprzeczność pomiędzy kolektywnym duchem gotyku i skomplikowanym organizmem miasta z jego rozmaitymi zazębieniami społecznymi, a duchem epoki, która odkryła perspektywę, gdzie całość obrazu komponowano z jednego punktu ogniskowego, z punktu widzenia pojedynczego, statycznego widza. Decydującymi czynnikami były więc renesansowa koncepcja architektury centralnej, a przede wszystkim ówczesne systemy fortyfikacyjne (tzw. czynnik warowności).

To, co jednak opisał Tomasz Campanella zapiera dech w piersi. Opisał miasto idealne, tak od strony urbanistycznej, jak i społecznej, a nie sztuczny twór zaprojektowany dla wybujałych ambicji możnowładców lub dla celów li tylko wojskowych. Miasto o wręcz wzorowej organizacji, w swojej strukturze daleko doskonalsze od tego, co opisał Platon. Co pozostało z myśli Platona, Averlino, Campanelli? Wszyscy oni byli teoretykami. Despoci włoscy końca wieku XV nie mieli zbyt wiele czasu na wdawanie się w tak dalekosiężne przedsięwzięcia, jak budowa miast idealnych. Jednakże w tym duchu zrealizowano kilka miast w mniejszym lub większym stopniu stosując się do opisanego kanonu. Wspomnę o dwóch. Jednym z nich jest Palmanova w północnych Włoszech, drugim zaś Naarden w Holandii. W Polsce takim wzorcowym miastem renesansowym jest Zamość – założony i wybudowany o 13 lat wcześniej niż słynna włoska Palmanova. Tylko nieuk może mówić, że Polska dopiero teraz wchodzi do Europy.

Narodziny utopii

Mamy czasy rewolucji nie tylko społecznej, ale przede wszystkim przemysłowej. Przełom wieków XVIII i XIX. Gwałtowny rozwój przemysłu, a zwłaszcza prosperity handlu włókienniczego powoduje ogromne, nieprzewidywalne wówczas zmiany społeczne. Żywiołowy napływ ludności wiejskiej przy braku infrastruktury technicznej powoduje straszliwe warunki bytowe ludzi pracy. Wtedy właśnie powstaje pogląd nawiązującego do Sparty, a nazwany później komunizmem ascetycznym. Jego głównymi piewcami są wielcy utopiści: Saint-Simon, Robert Owen i Charles Fourier. Nawiązując do myślicieli Oświecenia uważali, że należy wyzwolić całą ludzkość, lecz wyzwolenie społeczne należałoby zacząć najpierw od stworzenia wszelkich warunków bytowych klasie pracującej.

1. Pojęcie miasta utopijnego wywodzi się od utopii Fouriera. „Opisy utopii wychodzą od niemoralności interesów handlowych i od zmobilizowanej w ich służbie moralności fałszywej” [Walter Benjamin, Anioł Historii, Poznań 1996, s. 320]. Tworzy on mianowicie teorię tzw. pasaży, będących w istocie ciągami handlowymi. Ze składów włókienniczych, z czasem przekształcają się w centra handlowe i w swej istocie stanowiąc ważny czynnik miastotwórczy. O ile pierwotnie pasaże mają służyć społeczeństwu, u Fouriera stają się domostwami. Miasta utopijne epoki nowożytnej zwykło się nazywać falansterami. Falanster staje się miastem złożonym z tak rozumianych pasaży, a zarazem jest złożoną z ludzi maszynerią (Karol Marks o tych sprawach pisał o wiele bardziej zrozumiale, nie wiem jednak czy można już cytować klasyków?). Architektoniczny kanon falansteru dostrzegł Fourier w paryskich pasażach.

Podstawową komórką utopijnego ustroju Fouriera miała być falanga (z greckiego – zwarty szyk bojowy) licząca ok. 1600 osób zamieszkujących falanster – wielki zespół budynków. W falansterze miały być różne wnętrza – tak urbanistyczne, jak i wnętrza poszczególnych budynków – tak usytuowane, aby przestrzeń wewnętrzna i zewnętrzna wzajemnie się przenikały.

Ludzie mieli mieć oddzielne mieszkania. Falanster miał być wyposażony oprócz mieszkań w obiekty nazywane dzisiaj użyteczności publicznej. Ustawienie budynków w formie kwadratu Fourier uznał za niewłaściwe – i tu uwaga – z tego powodu, że taki kształt byłby swoistym „głośnikiem” wzmacniającym wszelkie hałasy (ciekawe, co na to obecni spece od blokowisk?). Prób realizacji nie powiodły się (Algier, Nowa Kaledonia, Francja).

2. Przedsiębiorca i filantrop Owen w roku 1832 zaprojektował model osiedla idealnego w kształcie zwartego czworoboku. Był on przeznaczony dla małej społeczności półrolniczej liczącej od 3000 do 5000 mieszkańców – i był reakcją na straszliwe warunki bytowania robotników zatrudnionych w pierwszych fabrykach przędzalniczych. Ta izolowana, obsługująca zakład przemysłowy komunistyczna kolonia, Harmony Hall w Hampshire, przestała istnieć niedługo po założeniu [por. Fryderyk Engels, W kwestii mieszkaniowej, Warszawa 1949, s. 62].

3. Na wzór tak rozumianego falansteru w 1874 roku J.B. Godin zwolennik Fouriera zrealizował Familistere de Guise – jednostkę na 1500 mieszkańców. Mieszkańcy tej jednostki związali się z falansterem nie tylko mieszkaniem, ale i domem społecznym, ośrodkiem handlowym, miejscem spotkań i spacerów osłoniętych od wpływów atmosferycznych galerią. Nihil novi sub sole – chciało by się rzec. Tymczasem i ten socjalistyczny eksperyment stał się zwyczajnym siedliskiem wyzysku robotników.

Zakończenie

Połączenie dwóch tak różnych dyscyplin – urbanistyki i filozofii stwarza duże trudności, bowiem wiedza jest rozproszona po różnych opracowaniach. Pisząc ten esej świadomie podzieliłem miasta na dwie grupy: miast idealnych oraz miast utopijnych. Pomysły na miasta idealne zaprzątały ludziom głowy już od starożytności, natomiast miasta utopijne związane są z określoną epoką socjalizmu utopijnego. Wydaje się, że do powstania na początku XX w. nowoczesnej urbanistyki, a zwłaszcza powstanie idei osiedla społecznego oraz idei miast-ogrodów w znacznym stopniu przyczyniła się działalność i przemyślenia opisanych przeze mnie utopistów.

Obecnie w Arizonie architekt Soleri projektuje utopijne miasto słońca – Arco Santi ze świątynią jako punktem centralnym.

Kszysztof Sałaciński – (zmarły 15 grudnia 2000 roku) architekt, działacz Solidarności, redaktor naczelny Solidarności 80, były radny Szczecina i miłośnik filozofii

Konsultacja: mgr inż. arch. Grzegorz Ferber – pracownik naukowy Instytutu Architektury i Planowania Przestrzennego Politechniki Szczecińskiej